Dekada żenada - dziesięciolecie stołecznej uchwały rowerowej
Zdj./rys. nr 1 | 2
Standardów nadal nie ma, a ścieżki sprawiają wrażenie jakby były dziełem osób, które nigdy nie jechały na rowerze i nie znają praw fizyki, nie mówiąc już o czymś takim, jak dobra inżynierska praktyka i oszczędność. Nie muszą - to przecież my podatnicy finansujemy te wszystkie rowerowe buble i tory przeszkód.
Wróć do treści artykułu.


