Czy urząd dzielnicy naprawdę nie przewidział, że pozostawienie oznakowania szlaku pieszego na rekultywowanej alejce spowoduje opisane wyżej następstwa? Trudno się dziwić korzystaniu ze ścieżki, jeśli zachęcają do tego znaki. Dziwi jednak, że osoby tak bezmyślnie wyrzucające w błoto publiczne pieniądze dając dowód braku elementarnych kwalifikacji nie ponoszą żadnych konsekwencji niegospodarności. (przyp. red.)
Wróć do treści artykułu.


