Spokojnie, to tylko Dublin!
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19
Tuż obok zaś kursuje jedna z uruchomionych parę lat temu nowych linii tramwajowych - miejsca dla samochodów tu nie starczyło, są zaś światła dla kierowców jadących w poprzek - i tylko dla nich. Irlandczycy słusznie zauważyli, że pieszy nie będzie czekał na czerwonym, widząc że nic nie jedzie (a jego możliwości obserwacji są znacznie lepsze od kierowcy siedzącego w głębi samochodu) i postawili jedynie znaki przypominające o konieczności upewnienia się, czy nie nadjeżdża tramwaj. Jest to bardziej oszczędna wersja rozwiązania z sygnalizacją ostrzegawczą [zobacz >>>].
Wróć do treści artykułu.


