Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

Aby znaki stawiane na drogach były widoczne, stosuje się w nich folię odblaskową spełniającą surowe wymagania i posiadającą odpowiednie certyfikaty. Folia taka musi być widoczna w świetle reflektorów aut z kilkuset metrów i przejść odpowiednie testy w warunkach laboratoryjnych. Podczas oglądania tego zdjęcia powstaje pytanie: po co nam te wymogi i normy, skoro w praktyce dopuszcza się funkcjonowanie znaków tak usyfionych (słowo ubrudzony byłoby tu niewłaściwe)? Odkodowanie ich treści przy trudnych warunkach atmosferycznych lub w nocy może być już sporym wyzwaniem. Przypomnijmy, chodzi o bezpieczeństwo. A wystarczyłoby tylko przetrzeć znak mokrą szmatą.