Jest to dobrze widoczne na pl. Wilsona, na przystankach autobusowych w kierunku Potoku i Marymontu, gdzie ludzie chcący dojść do autobusu często chodzą nie po chodniku, ale właśnie po zatoce. A później z trudem wciskają się w tłum na przystanku, by tam oczekiwać na pojazd. Taki przystanek nie ma szans być atrakcyjnym miejscem przesiadki!
Wróć do treści artykułu.


