Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

Starałem się uspokoić sytuację, ale niestety każdy z nich miał trochę racji. Otóż kierowca samochodu wjeżdża na skrzyżowanie, gdzie NIE MA oznakowania, że w tym miejscu jest ścieżka rowerowa i może być zaskoczony wjeżdżającym rowerem. Inna rzecz, że kierowca - specjalnie na złość - widząc rowerzystkę wjeżdżającą na skrzyżowanie specjalnie przyspieszył i z piskiem opon zahamował tuż przed nią i zaczął się wydzierać. A rowerzystka miała przecież rację tłumacząc, że wprawdzie nie ma namalowaniej drogi rowerowej na jezdni, to jednak jej ścieżka nie kończy się przed pasami (nie ma stosownych znaków mówiących o końcu drogi dla rowerów).