Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

Czy warto było iść na skróty, eliminować partycypację społeczną i wydać 7 milionów na śmiercionośną „autostradę”, przez którą nawet na zielonym świetle nie da się bezpiecznie przejść? Czy budowa arterii, na której od razu trzeba zatrudnić tzw. ,,pana stopka'', zasługuje na miano sukcesu? Czy na tym polega rozwój miasta? Ilu ofiar i innych strat jeszcze trzeba, by rządzący się opamiętali?