Autobus w pizzerii -- to nie wypadek i nie przypadek
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18
I tu się pojawia autobus w pizzerii. Można też odwrócić to stwierdzenie i napisać, że to pizzeria wpada pod autobus. W Rzymie nie ma chyba restauracji bez stolików na dworze, w miarę możliwości wystawianych na ulicę. Między nimi przechodzą tłumy ludzi, jeżdżą rowery, riksze i tak dalej. No i autobusy - władze zauważyły, że nie wszyscy dadzą radę dotrzeć na własnych nogach na przykład na słynne place Campo di Fiori czy Piazza Venezia, zapewniły zatem kursowanie tam komunikacji zbiorowej.
Wróć do treści artykułu.


