Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

I tu się pojawia autobus w pizzerii. Można też odwrócić to stwierdzenie i napisać, że to pizzeria wpada pod autobus. W Rzymie nie ma chyba restauracji bez stolików na dworze, w miarę możliwości wystawianych na ulicę. Między nimi przechodzą tłumy ludzi, jeżdżą rowery, riksze i tak dalej. No i autobusy - władze zauważyły, że nie wszyscy dadzą radę dotrzeć na własnych nogach na przykład na słynne place Campo di Fiori czy Piazza Venezia, zapewniły zatem kursowanie tam komunikacji zbiorowej.