Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

Znajdź 10 różnic

Po długiej przerwie zapraszam na czwartą wycieczkę do naprawianej Brukseli - na zrewitalizowany plac Wappers. O wielkiej skali zmian na tym kwadratowym kawałku miasta najlepiej przekonuje porównanie dwóch zdjęć lotniczych.

Przed zmianami plac był smutną i odpychającą asfaltową plamą, zastawianą ze wszystkich stron samochodami. Przecinały ją diagonalnie dwa czarno-białe szlaczki przejść dla pieszych o niespotykanej długości akcentując dodatkowo dysproporcję podziału przestrzeni na korzyść motoryzacji. W konkursie na najbrzydszy plac miałby spore szanse. (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

Obecnie proporcje wróciły do równowagi. W środku placu wytyczono skrzyżowanie. Usunięto większość miejsc parkingowych – w obszarze ośmiokąta wyznaczonego narożnikami fasad budynków pozostały zaledwie 4 na wlotach ulic (po prawej i u góry). (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

Tak wyglądał jeden z narożników placu z Rue Théodore Roosevelt w głębi. Ludzka postać daje dobry punkt odniesienia, by zdać sobie sprawę ze skali odczłowieczenia tego miejsca. Przejście dla pieszych swoją długością robi wrażenie surrealistycznego żartu, choć z drugiej strony taki jego przebieg zdradza jednak pewną troskę o pieszych i skrócenie im drogi. U nas wytyczono by zebrę przy narożnikach budynków widocznych w głębi. (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

A tak prezentuje się ten narożnik dziś. Posadzono drzewa, w gruncie, nie w donicach. Ustawono stojaki rowerowe. Infrastruktura rowerowa wprawdzie jest ,,niewidzialna'', ale przypominają o jej istnieniu piktogramy kierujące (tzw. ,,sierżanty'', a w angielskim ,,sharrows'' od shared space arrows).

Widok z placu na ulicę Roosevelta wkrótce po remoncie. Nie ma jeszcze oznakowania pionowego drogi jednokierunkowej, widać za to dopuszczenie ruchu rowerów w obu kierunkach (powszechne w Brukseli [zobacz >>>]) podkreślone oznakowaniem poziomym jedynie miejscowo. Na pierwszym planie wyniesione przejście dla pieszych.

Dla porównania podobne ujęcie sprzed zmian (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

Przecinającą plac nadrzędną Rue du Noyer jeżdżą autobusy. Przebudowę wykorzystano więc również do poprawienia przystanków, co nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz elementem szerokiej kampanii powiększania peronów i likwidowania zatok autobusowych [zobacz >>>]. Warto zauważyć wyraźnie wykształcone choć łagodne zagłębienie, którym woda spływa poza chodnik. Bez żadnych kanciastych rowków jakże popularnych w Warszawie.

Przedtem peron tego przystanku znajdował się na chodniku i jak widać na tym zdjęciu – parkowanie utrudniało autobusom odjazd. (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

Widok z przeciwnego kierunku – dziś. Na pierwszym planie da się zauważyć, że nawierzchnia nowych chodników nie ma nic wspólnego z tandetną kostką bauma. To estetyczny kamień ciosany wysokiej klasy, a przy tym różnobarwny, co daje ciekawszą fakturę i bardzo podnosi walory estetyczne. Nie zapomniano też o ścieżce naprowadzającej niewidomych.

Widok z przeciwnego kierunku – sprzed zmian. (Fot. zapożyczona z Google Street View.)

Poprzednie odcinki

Rue des Cultes [zobacz >>>]

Brits Tweedelegerlaan [zobacz >>>]

Avenue Notre-Dame de Lourdes [zobacz >>>]

Special thanks from the author to Delphine Chalencon and the Greens/EFA for invitation to visit Brussels.