Budżet partycypacyjny Warszawa 2016

Do: Pan Michał Kiełsznia
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska

dotyczy: decyzji GDOŚ/DOPoc-4120-47/2012/10/pw z dnia 31 maja 2010 r. [zobacz >>>]

W nawiązaniu do wniosku [zobacz >>>] Zastępcy Burmistrza Dzielnicy Bielany (dalej Wnioskodawcy) z 16.06.2010 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej w/w decyzją Stowarzyszenie Zielone Mazowsze jako podmiot na prawach strony w postępowaniu administracyjnym wnosi o oddalenie w/w wniosku i podtrzymanie negatywnego stanowiska Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w przedmiotowej sprawie.

Uzasadnienie

Wnioskodawca opiera swoje wystąpienie na jednej kluczowej przesłance, jakoby połączenie ul. Dewajtis z Wisłostradą było niemożliwe do realizacji ze względu na lokalizację na terenie zalewowym. Stwierdzenie to jest pozbawione podstaw formalnych i oparcia na przepisach prawnych. Wnioskodawca nie powołuje się na żaden nakaz czy zakaz Ustawy o drogach publicznych, Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie czy innego aktu prawa. Czyni to wbrew podstawowym wymogom k.p.a. który nakazuje organom administracji państwowej kierowanie się przepisami prawa.

Stwierdzenie to nie zostało również poparte żadnymi argumentami faktycznymi i merytorycznymi, analizami itp. O braku alternatywnego rozwiązania dla inwestycji może przesądzić dokładna, wieloaspektowa analiza uwzględniająca wszystkie uwarunkowania: techniczne, przyrodnicze, ekonomiczne, hydrogeologiczne i geotechniczne. Burmistrz Bielan miał wszelkie podstawy, a nawet obowiązek, aby taką analizę przeprowadzić jako organ prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla połączenia ul. Dewajtis z Wisłostradą. Brak jakiegokolwiek uzasadnienia dla w/w stwierdzenia pozwala przypuszczać, że analiz takich nie przeprowadzono.

Zupełnie inaczej przedstawia się pod tym względem wariant alternatywny, kwestionowany przez Wnioskodawcę. W 2006 roku na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich powstał Projekt koncepcyjny połączenia ulicy Dewajtis z Wisłostradą i zapewnienia miejsc postojowych przy Wisłostradzie. Wykonał go czteroosobowy zespół inżynierski z Biura Prac Inżynierskich sp. z o.o. W opracowaniu tym nie ma ani słowa na temat ew. wpływu Wisły na wykonalność przedsięwzięcia, który obecnie podnosi Wnioskodawca.

Problem ten nie występuje także w przygotowanych rok później w ramach kontynuacji w/w zmierzenia Materiałach do decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia (sześcioosobowy zespół autorów różnych specjalności inżynieryjnych) oraz w Raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (również sześcioosobowy zespół autorów). Jeśli Wnioskodawca kwestionuje w/w udokumentowane opinie i kompetencje ich kilkunastu autorów, i nie chce się narazić na śmieszność, to powinien przedstawić swoje stanowisko w sposób przynajmniej porównywalny z tym, co kwestionuje.

Istnieją środki techniczne zabezpieczania przed wpływem fal kulminacyjnych na tereny nadbrzeżne. Wnioskodawca nie wykazał, że żadnego z nich nie da się zastosować. A trzeba zauważyć, że nawet przy wyjątkowo wysokim poziomie Wisły, jaki wystąpił w tym roku, przejazd pod estakadami bielańskimi był zalany w niewielkim stopniu i drożny dla samochodów.

Istnieją wreszcie środki organizacyjne. W omawianej sprawie, nawet gdyby założyć najgorszy przypadek chwilowego odcięcia przez powódź dojazdu od strony Wisły, nasuwa się od razu środek zaradczy w postaci awaryjnego otwarcia przejazdu ulicą Dewajtis, tak jak funkcjonuje on obecnie, na okres kilku dni do ustąpienia fali powodziowej. W trakcie dyskusji nad przyszłością dojazdu do UKSW panowała pełna zgodność, że ul. Dewajtis powinna zostać jedynie zamknięta, a nie zlikwidowana. Właśnie na wypadek stanów wyższej konieczności.

Ulica Dewajtis nie posiada linii rozgraniczających pas drogowy z uwagi na brak miejscowego planu zagospodarowania, więc do czasu ich formalnego ustanowienia nie ma podstaw prawnych dla jakichkolwiek zmian stanu istniejącego. O braku linii rozgraniczających Wydział Infrastruktury dzielnicy Bielany został poinformowany w grudniu 2005 r. pismem delegatury BNAM AM-D-III-ES-7329-1895-5403/05. [zobacz >>>]

Istotną sprawą wymagającą zbadania jest legalność ustanowienia drogi publicznej, a potem gminnej na ul. Dewajtis. Zgodnie z art. 8. ust. 1. Ustawy o drogach publicznych Drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi dojazdowe do gruntów leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców są drogami wewnętrznymi. W świetle tego ul. Dewajtis zaliczała się do dróg wewnętrznych jako dojazdowa do gruntów leśnych i obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców. Z kolei art. 7. ust. 1 tej ustawy mówi, że do dróg gminnych zalicza się drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych. Zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, że gdy 26 maja 1988 roku uchwałą nr 245 Rady Narodowej m.st. Warszawy potraktowano ul. Dewajtis jako drogę publiczną (by razem z wieloma innymi zaliczyć ją do kategorii dróg lokalnych miejskich oraz dróg gminnych), ulica ta de facto i de jure była drogą wewnętrzną, a nie publiczną i stanowiła część rezerwatu. Przy tym przekształceniu lub przy wcześniejszym wydzieleniu drogi z obszaru rezerwatu mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub innego naruszenia prawa.

Jeśli chodzi o podnoszoną konieczność poprawy warunków przemieszczania się studentów niepełnosprawnych, to trzeba zauważyć, że

  1. Nie znajduje ona potwierdzenia w wypowiedziach władz UKSW. Podczas spotkania poświęconego dojazdowi do Uczelni 8 lutego 2005 r. [zobacz >>>] prorektor UKSW prof. Zbigniew Cieślak powiedział: Główny kampus Uniwersytetu jest na Wójcickiego i tam Uniwersytet będzie się rozwijać (ta część w zasadzie nie). (cytat z autoryzowanego protokołu podpisanego przez p. Z. Cieślaka.)
  2. Nie została poparta pomiarami ruchu określającymi, ilu faktycznie niepełnosprawnych korzysta z dojścia ulicą Dewajtis, oraz badaniami, ilu z nich w ogóle jest w stanie pokonać ten odcinek, obojętnie czy chodnikiem czy jezdnią.
  3. Przeczą jej wreszcie warunki od lat panujące na terenie wewnętrznym WMSD i UKSW, na co zwróciliśmy już uwagę w poprzednim piśmie (ilustrując to zdjęciem). Gdyby władze uczelni faktycznie uważały, że sytuacja niepełnosprawnych wymaga pilnej poprawy, zadbałyby o usunięcie barier na własnym terenie. Tymczasem nie robią tego od prawie trzech lat, kiedy to zwrócono im uwagę na powyższą sprzeczność.
  4. Sposobem poprawy dostępności uczelni może być połączenie przystanków przy Wisłostradzie ze Wzgórzem Kamedulskim kładką dla pieszych, co Wnioskodawca powinien rozważyć jako kolejny wariant alternatywny dla chodnika zamiast przesądzać o ich braku.

W w/w protokole z 8 lutego 2005 r. [zobacz >>>] zapisano również wypowiedź pana Marcina Kalbarczyka -- przedstawiciela Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, który jednoznacznie wskazał, że Konserwator kwestionuje robienie zarówno oświetlenia, jak i chodników na ul. Dewajtis, ponieważ jest to ingerencja w rezerwat. Stanowisko to jest dobrze znane władzom dzielnicy, a mimo to już dwukrotnie próbowały je obejść metodą faktów dokonanych, co udaremnili mieszkańcy zaangażowani społecznie w obronę Lasu Bielańskiego.

W piśmie z 9 maja 2005 r. (zn. DOPoch-4124-101/05/dp) p.o. z-cy dyr. Departamentu Ochrony Przyrody MŚ Anna Liro napisała, że ulepszenie nawierzchni ścieżek wzdłuż ul. Dewajtis należałoby umieścić w planie ochrony lub w zadaniach ochronnych dla rezerwatu przyrody Las Bielański. [zobacz >>>] i stwierdziła na koniec brak podstaw do wydania przez ministra właściwego do spraw środowiska decyzji w sprawie ulepszenia nawierzchni tych ścieżek. Wobec braku planu ochrony rezerwatu jest to kolejna przesłanka dla odmowy wydania zgody na budowę chodnika.

W piśmie PON-24-1/06 z 2006.06.26 do Zarządu Transportu Miejskiego Prorektor UKSW ks. prof. Henryk Skorowski napisał, że jeżeli realizacja dotychczasowego projektu uruchomienia komunikacji do obiektów UKSW ulicą Dewajtis od strony ul. Marymonckiej w żaden sposób nie jest możliwa, to przychylamy się do projektu uruchomienia linii autobusowej na trasie biegnącej ulicą Wybrzeże Gdyńskie, chociaż na obecnym etapie nie jest to rozwiązanie w pełni nas satysfakcjonujące [zobacz >>>]. Z nieznanych powodów pomysł linii autobusowej po Wisłostradzie do dziś nie doczekał się realizacji, mimo że znacząco poprawiłby dostępność uczelni i także stanowi alternatywę dla budowy chodnika.

Mieszkańcy Bielan i Zielone Mazowsze od kilku lat zabiegają o ustawienia słupków zapobiegających dewastacji pobocza ul. Dewajtis przez nielegalnie parkujące samochody. W piśmie z 15.07.2010 r. (zn. UD-III-WIR-MOS-5243-4-2-10) odpowiadając kolejny raz negatywnie na ten postulat burmistrz Zbigniew Dubiel napisał, że alternatywnym rozwiązaniem dla wyeliminowania parkowania pojazdów na poboczu są ustawione już znaki zakazu parkowania. Jeśli p. burmistrz uważa oznakowanie pionowe za skuteczny środek, to powinien być konsekwentny i traktować oznakowanie uwaga piesi jako równie skuteczne. A ponieważ takie oznakowanie na ul. Dewajtis istnieje od dawna, to kierując się logiką z powyższego stanowiska burmistrza Bielan należy uznać, że jest ono alternatywnym rozwiązaniem dla wyeliminowania ryzyka potrącenia pieszych. Zwłaszcza że na tej ulicy fizycznie uspokojono ruch progami spowalniającymi. Można też wprowadzić kolejne środki zarówno fizyczne (np. szykany zwężające) czy wyznaczyć pas dla pieszych na jezdni.

W piśmie w tej samej sprawie z 28 listopada 2007 r. (zn. WOD-III-S-0717-14/07) burmistrz Zbigniew Dubiel napisał, że realizacja zjazdów z Wisłostrady przewidywana jest w 2009 roku. W związku z powyższym podtrzymuję swoje wcześniejsze stanowisko, że jakiekolwiek prace na ul. Dewajtis są w tej sytuacji niecelowe, a ich skutkiem mogłoby być jedynie utrwalenie statusu tej drogi jako dojazdowej do instytucji położonych w Lesie Bielańskim, co nie jest moim celem [zobacz >>>]. Trudno nie zadać pytania, dlaczego wówczas zarząd dzielnicy nie dostrzegał żadnych trudności, które dziś podnosi we wniosku z 16.06.2010 r. Czy dlatego by mieć pretekst do odmowy?

Na plan budowy chodnika nie można patrzeć w oderwaniu od innych działań i postaw członków zarządu Bielan. Na przykład w piśmie z 14 lipca 2008 r. do ZTM (zn. UD-III-WIR-PSO-5544-1-1-08/1146) burmistrz Dubiel napisał wbrew uchwałom Rady Bielan (!), że Dzielnica Bielany popiera stanowisko Uczelni dotyczące uruchomienia tymczasowej komunikacji autobusowej ulicą Dewajtis od strony ulicy Marymonckiej do obiektów Uniwersytetu [zobacz >>>]. W pełni uzasadnione są więc podejrzenia, że budowa chodnika to tylko wstęp do kolejnych kroków pogarszających sytuację rezerwatu, który i tak znajduje się pod ciągłą i rosnącą presją negatywnych czynników. Dokonując oceny skutków zgłoszonego przedsięwzięcia nie można więc poprzestać tylko na wąskim zakresie budowy chodnika.

Wnioskodawca nie przewiduje oświetlenia chodnika, przez co nie będzie on w pełni funkcjonalnym ciągiem pieszym. Nawet gdyby doszło do jego wybudowania, wiele osób z obawy przed ciemnością nadal będzie korzystać z widnej jezdni. Uczelnia lub Urząd zacznie więc domagać się zezwolenia na instalację przy nim lamp, a więc dalszej ingerencji w rezerwat.

W piśmie z 17 kwietnia 2008 r. do Ministra Środowiska za pośrednictwem Wojewody Mazowieckiego (znak: R-026-3/08 [zobacz >>>]) ks. prof. dr hab. Ryszard Rumianek rektor UKSW wyraził zapowiedź o planowanym wkrótce ograniczeniu niekontrolowanego wjazdu na teren Uniwersytetu i sąsiadujących z nim instytucji poprzez wprowadzenie systemu Access Parking. Wyraził też nadzieję, że rozwiązanie takie przyczyni się do ograniczenia ruchu samochodów osobowych w Lesie Bielańskim. Traktując poważnie tę zapowiedź trzeba zauważyć, że jej realizacja spowoduje na tyle znaczące zmniejszenie natężenia ruchu samochodowego, że z powodzeniem da się wprowadzić dalsze elementy fizycznego uspokojenia ruchu (oprócz już istniejących kilku progów), które poprawią bezpieczeństwo pieszych, a jednocześnie pozwolą na współdzielenie ciągu również przez samochody.

Należy z dużą rezerwą podejść do stosowania drewnianych podkładów kolejowych w rezerwacie i zarazem w roli obrzeża ciągu pieszego. Dobrze znane ostatnio problemy i protesty mieszkańców Kabat przeciwko dokuczliwym wyziewom z takich podkładów zastosowanych przez Metro Warszawskie wskazują, że nie jest to odpowiedni materiał. Zgodnie z zasadą przezorności Wnioskodawca powinien przedstawić odpowiednie atesty i opinie. Ich brak stanowi kolejną przesłankę za podtrzymaniem stanowiska GDOŚ w przedmiotowej sprawie.

Podniesiony przez Wnioskodawcę brak środków finansowych na realizację połączenia ul. Dewajtis z Wisłostradą nie ma znaczenia prawnego i nie wyklucza realizacji alternatywnego rozwiązania wskazanego w decyzji GDOŚ. Ustawa o ochronie przyrody nie uzależnia oceny wykonalności alternatywnych wariantów realizacji przedsięwzięć i ich kwalifikacji od posiadania środków finansowych. Poza tym brak środków w WPI wcale nie wyklucza ich uzupełnienia czy pozyskania z innych źródeł.